3 kroki zwiększania skuteczności w handlu na rynku Forex

Pretty stylish woman using her laptop computer as she sits at a restaurant table enjoying coffee reading information on the screen with a serious expression

Budowanie przewagi w handlu na rynku walutowym sprowadza się głównie do „manipulowania” dwoma parametrami ściśle związanymi z aspektem zarządzania kapitałem. Mowa o popularnej relacji zysk/ryzyko oraz drugiej zmiennej – skuteczności. Konfiguracja tych dwóch wartości w dużej mierze zależy od obranego stylu handlu oraz horyzontu czasowego inwestycji. Idealna sytuacja występuje wtedy, gdy inwestor osiąga zarówno duży stosunek R:R, jak i wysoką skuteczność wejść. Nie jest to jednak łatwe do osiągnięcia, ponieważ na ogół konkretne zabiegi pozwalające podnieść skuteczność wiążą się w pewnym stopniu z ograniczeniem elementów podnoszących relację zysk/ryzyko, i odwrotnie. Zadaniem tradera jest przede wszystkim odnalezienie równowagi pomiędzy wspomnianymi zmiennymi, która pozwoli na stabilne zarządzanie posiadanymi środkami oraz ograniczenie ryzyka. Bez względu na przyjęty styl handlu pamiętać należy, że pierwszym i najważniejszym zadaniem tradera jest ochrona kapitału. Dopiero po opanowaniu tego elementu możliwy jest dalszy rozwój w kierunku optymalizacji i zwiększania efektywności handlu.

W tym artykule skoncentrujemy się na zwiększaniu przewagi na rynku przede wszystkim poprzez podnoszenie skuteczności wejść. Jest to parametr pożądany bez względu na zasięg czasowy i cenowy inwestycji. Warto również mieć na uwadze, że jest to zmienna bardzo mocno wpływająca na aspekt psychologiczny w tradingu. Im więcej zyskownych wejść, tym mniejsza presja w handlu spoczywa na inwestorze. Wysoka skuteczność daje nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale również buduje pewność siebie oraz uczucie spokoju. Strona psychologiczna tradingu jest często niedoceniania przez inwestorów, szczególnie tych z krótszym stażem na rynku. Należy jednak mieć na uwadze, że to emocje często decydują o ostatecznym wyniku, a negatywne i pozytywne doświadczenia mają bezpośredni wpływ na podejmowane decyzje.

Istnieje co najmniej kilka sposobów pomagających zwiększać przewagę inwestycyjną poprzez zwiększanie skuteczności transakcji. Nie będziemy się koncentrować na tak oczywistych kwestiach jak handel zgodnie z kierunkiem trendu, czy poszukiwanie dodatkowych potwierdzeń. Są to podstawy, o których przeczytać można w większości opracowań praktycznie traktujących o tradingu na rynku walutowym. W tym artykule wskażemy 3 mniej typowe elementy, które wdrożyć można jako uzupełnienie swojego handlu.

1. Szersze spojrzenie, większe możliwości.

Nie jest tajemnicą, że układy wynikające z wyższych interwałów są silniejsze. Dopóki jednak nie zgłębimy fenomenu szerokiego spojrzenia na rynek, powyższe zdanie pozostaje pustą frazą. Czym jest wspomniana „siła” w praktyce? Jakie znaczenie może to mieć dla inwestorów krótkoterminowych, czy nawet skalpujących? Jak przełożyć ją na skuteczność? Pamiętajmy, że nie zależy nam w tym momencie na zwiększaniu naszych targetów, ale ograniczaniu wejść nieudanych, które przynoszą straty. Jak w tym kontekście wykorzystać potencjał wysokich dyferencjałów?

Należy spojrzeć na to zagadnienie w nieco niestandardowy sposób. Liczy się tutaj przede wszystkim kwestia skali oraz potencjał układów „złamanych” (układy realizowane zgodnie z planem w oczywisty sposób nie stanowią dla nas zagrożenia). Dlaczego formacje i poziomy z wysokich interwałów są silniejsze? Ponieważ, ze względu na rozpatrywaną skalę, reakcje kursów są w ich okolicy większe. Nawet jeżeli wyznaczone przez nas poziomy mają wkrótce zostać przełamane, reakcja przed wybiciem (czasem niewidoczna z perspektywy świecy z wysokiego interwału, ale łatwo zauważalna w niskich przedziałach w postaci kilku mniejszych świec) osiąga znacznie większe zasięgi (w pipsach) niż ma to miejsce w przypadku układów z interwałów niskich. Dla przykładu, dojście do strefy oporu, która wynika z układów i poziomów właściwych dla interwału M5, skutkuje reakcją na kilka pipsów (widzimy cienie na M5/M1, które wkrótce niwelowane są przez rosnące korpusy popytowe). Z perspektywy układu wyznaczonego na interwale H1/H4, podobny opór spowoduje cofnięcie ceny o kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt pipsów (co na M5 widzimy już jako konkretną korektę). W ten sposób jesteśmy w stanie zaksięgować przynajmniej część zysków, a część zabezpieczyć. Sytuację prezentują schematy (Rys.1,Rys.2,Rys.3).

1

Spójrzmy również na przykłady z realnego rynku. Wykres 1 prezentuje układ mierzony i wyznaczony na AUDUSD z interwału H1. Na zbliżeniu widzimy, że z perspektywy wspomnianego przedziału czasowego nie nastąpiła żadna reakcja w strefie. Zwróćmy jednak uwagę na wykres tego samego układu przełączając interwał na M5 (Wykres 2). Okazuje się, że kurs zareagował na barierę dokonując reakcji popytowej na 15 pipsów. Czy jest to mały zasięg? Biorąc pod uwagę fakt, że ostatecznie nastąpiło wybicie z geometrii w kierunku przeciwnym do zakładanego przez inwestora, jest to bardzo pozytywna reakcja, która pozwala nie tylko zabezpieczyć pozycję długą, ale nawet zaksięgować część zysków. Czy taki sam potencjał kryje się w formacjach i układach rysowanych na wykresach niskich interwałów?

2

Odpowiedzią na to pytanie może być sytuacja widoczna na kolejnym załączonym screenie (Wykres 3). Widzimy tutaj układ wyznaczony na niskim dyferencjale czasowym – M5.  Reakcja kursu wygląda bardzo podobnie jak na Wykresie 2. Różnica jest jednak taka, że w tym wypadku na niskim interwale nie szukamy precyzji, lecz całego układu. Jak widzimy rynek reaguje na wyznaczone wsparcie. Reakcja ta jest jedna znacznie mniejsza (tutaj również wkrótce nastąpi wybicie zielonej strefy). W tym wypadku jednak inwestor ma zaledwie 6 pipsów „szansy” na zaksięgowanie zysku lub zabezpieczenie pozycji.

3

Są to przykłady dość skraje, zakładające jednocześnie bardzo małe (w stosunku do układów) reakcje na wyznaczone bariery (w tym wypadku wsparcia). Właściwy dobór potwierdzeń pozwala jeszcze zwiększyć zasięg reakcji ceny, nawet jeżeli wyrysowane układy nie zostają wypełnione w sposób książkowy.

42. Mniej znaczy więcej. Aktywnie znaczy pewniej.

Zachłanność to pierwszy stopień do piekła w świecie inwestycji na rynku walutowym. Niestety, wielu traderów na fali zysków zaksięgowanych dzięki wcześniejszym transakcjom popada w euforię towarzyszącą zbyt dużej pewności siebie. Pomijając fakt, że dochodzi wówczas do sytuacji, w których otwierane są często nieuzasadnione pozycje, dużym problemem jest rosnące oczekiwanie w stosunku do konkretnych pozycji. Osiągane do tej pory zasięgi Take Profit stają się niewystarczające. Skoro udało nam się zarobić na rynku 20 pipsów, to z całą pewnością warto poczekać na 25, 30, 50 i więcej. Taki schemat myślenia nie prowadzi do niczego więcej niż strat.

Spójrzmy ponownie na wykresy zawarte w punkcie 1 tego artykułu. Załóżmy też jeszcze raz sytuację, w której rynek neguje nasze spojrzenie na bieżącą technikę. W jaki sposób wyjść obronną ręką z pozycji zawartej na poziomach, które już wkrótce zostaną zanegowane? Odpowiedź nasuwa się sama. Oczekując od rynku kilkudziesięciu pipsów zysku w znaczący sposób ograniczamy własną skuteczność. Receptą na to jest m.in. aktywne prowadzenie transakcji oraz obserwowanie zachowania ceny na niższych interwałach. Ustawiając Take Profit z góry na poziomie 30 pipsów i odchodząc od rynku, doprowadzamy do sytuacji, w której przegapiamy ważne sygnały negujące założony przez nas scenariusz (a te często pojawiają się już na M5/M15). Ustawianie wspomnianych zleceń jest oczywiście bardzo dobrym nawykiem, jeszcze lepszym jest jednak monitorowanie tego, co się dzieje na rynku. Jednym z głównych zadań tradera jest reagowanie na zmieniającą się sytuację na wykresach. Nie jest istotne, że pół godziny temu kurs znalazł się w punkcie „D” pięknej formacji harmonicznej i utworzył spadającą gwiazdę, która ją potwierdza. Istotne jest, że dwie minuty temu napłynęły ważne informacje gospodarcze, na które rynek zareagował 40 pipsów. W przeciwnym do obranego przez nas kierunku. Jedną z najskuteczniejszych metod inwestycyjnych jest skalping. Dlaczego? Ponieważ zakłada szybkie księgowanie tego „co daje rynek”. Nie ma tu miejsca na zastanawianie się, dumanie, sentymenty i wielkie oczekiwania na szczęśliwy „strzał”. Trader musi działać sprawnie i zdecydowanie. Wchodzimy w rynek, obserwujemy dynamikę, impet, formacje świecowe na niższych interwałach. Cienie, sygnały wskazujące na słabość powinny być dla nas informacją alarmującą. Szybko zabezpieczamy, szybko księgujemy. Ile na tym zarobimy? 8 pipsów, 10, 15? Wystarczająco.

Pytanie co w sytuacji, gdy zamykamy pozycję na zysku 10 pipsów, a kurs dokonuje ruchu na kolejne 50? Odpowiedź jest prosta. Cieszymy się z zysku 10 pipsów i czekamy na kolejną okazję. Celem tradera nie jest księgowanie 99% dokonanego przez rynek ruchu. Celem tradera jest ograniczanie ryzyka oraz systematyczne księgowanie zysków z ochroną kapitału. Oczywiście nigdy nie będziemy zamykać rynkowi drogi „w połowie”. Jeżeli mamy otwarte pozycje, a kurs rośnie zgodnie z naszymi oczekiwaniami, pozwalamy mu na pomnażanie naszego kapitału. Pamiętamy jednak o aktywnym zarządzaniu oraz zabezpieczaniu zysków.

3. Pierwsza reakcja.

Istnieje bardzo wiele podejść do momentu „timingowego” na rynku, czyli chwili, w której trader, zgodnie z zasadami trading planu, powinien nacisnąć „spust”. Większość strategii zakłada oczekiwanie na kolejne potwierdzenia, a następnie „potwierdzenia potwierdzeń”, itd. Teoretycznie drugi, trzeci test linii układu działa znacznie lepiej i pozwala osiągać większe zyski. A jak jest w praktyce? W praktyce to zwykle pierwsze reakcje na ważnych poziomach technicznych są pewniejsze i bardziej dynamiczne. Założenie to jest jednak właściwe tylko w sytuacji prawidłowego wyznaczenia wspomnianych „poziomów” oraz nastawienia na krótkie zasięgi. Wśród warunków, jakie strefy te muszą spełnić jest kilka ważnych elementów, jak np. odpowiedni interwał, z którego są one wyznaczane (tutaj ponownie powracamy do punktu 1 tego artykułu), właściwy dobór poziomów fibo (nie wszystkie zniesienia na siatce są równie skuteczne), ważne geometrie, itp. Bardzo rzadko się zdarza, by rynek w ogóle nie zareagował na tak silne zgrupowania, nawet jeżeli ostatecznie obszar ma zostać wybity. Jak duże są to reakcje? To zależy od układu. Mogą one sięgać 8, 10, 15, 20 pipsów. Trudno jednoznacznie określić zasięgi dla każdego indywidualnego przypadku. Jeżeli jednak decydujemy się zawierać transakcje na pierwszą reakcję powinniśmy reagować szybko i sprawnie księgować zyski. Bardzo często tego typu wejścia bazują na „zbieraniu” ruchów, które dokonują się na cieniu świec z wysokich interwałów (oczywiście trader obserwuje sytuację z perspektywy M15, czy M5). W pozycjach reakcyjnych nie czekamy na potwierdzenia w postaci formacji świecowych M30 czy H1. Nie ma na to czasu. Zanim rynek utworzy cień, który upewni nas w przekonaniu co do sygnału, będzie już po okazji. Bardzo często to właśnie ten cień jest zakresem, który księgujemy. Jeżeli przetrzymamy część pozycji aż do momentu zamknięcia takiej świecy (spadająca gwiazda, młot), będzie to dla nas oczywiście wspaniała informacja od rynku, do przetrzymania wejścia w oczekiwaniu na większy zasięg (pamiętajmy jednak o zabezpieczeniu osiągniętych zysków) lub ponownego otwarcia pozycji na drugim podejściu do poziomów. Dużą rolę w tego typu wejściach odgrywa impet oraz dynamika. Warto zwracać uwagę na to, w jaki sposób kurs dochodzi do obszaru zwrotnego z perspektywy niskich dyferencjałów. Czy jest to ruch jednostajny, czy szarpany, czy kolejne podbicia są zrzucane i pozostawiają cienie, czy któraś ze stron (popyt/podaż) osiąga znaczącą przewagę. Handel na pierwszą reakcję jest bardzo aktywnym podejściem i w naturalny sposób wiąże się z założeniami wskazanymi w punkcie nr 1 i 2. W takim podejściu zawsze należy mieć na uwadze możliwość dokonania przez rynek drugiego podejścia. Jest to moment, w którym przynajmniej część naszych zysków powinna już być zaksięgowana. Dopiero druga reakcja (np. w postaci podwójnego szczytu/dna) stanowi dobre miejsce na oczekiwanie większych targetów. Pamiętajmy jednak, by nie popadać w skrajności i nie ucinać zysków, gdy potencjał rynku jest duży, a reakcja silna i dynamiczna. Prowadzenie pozycji zawartej na bazie układów z wyższych interwałów powinno się w zakładanym tutaj podejściu odbywać na niskich dyferencjałach jak M5/M15.

Trzy powyższe punkty stanowią wartościowe uzupełnienie codziennego tradingu, szczególnie dla traderów, którzy inwestują w systemie intraday. Wskazane techniki zwiększania skuteczności są podstawą w technikach skalpingowych, które z kolei charakteryzują się bardzo wysoką skutecznością zawieranych transakcji. Należy pamiętać, że ostatecznie to nie ilość pipsów definiuje nasz kwotowy zarobek na rynku, ale wolumen zawieranych transakcji. Inwestor, który „zarobił” 100 pipsów może mieć na rachunku zysk o wiele mniejszy niż inwestor, który zamknął pozycję na 10 pipsach. Na rynku Forex ogromne znaczenie odgrywa kwestia skali. Nie tylko w kontekście zarządzania kapitałem, ale również horyzontów czasowych oraz stosowanych w inwestycjach interwałów i zasięgów.


Treści zaprezentowane w niniejszym serwisie nie stanowią rekomendacji ani porady inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r, (Dz. U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców. Treści te mają charakter informacyjny i przygotowane zostały z należytą starannością oraz w oparciu o najlepszą wiedzę ich autorów. Autorzy oraz właściciele niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym serwisie, a w szczególności za wynikłe z nich straty.

Maja

  • SocialTrader

    Bardzo ciekawy materiał i wnioski do których sam dochodze a Twoj artykuł jest dla mnie tego potwierdzeniem,

    6 marca 2016 at 20:35 Odpowiedz
    • Kobieta na Forex

      Dziękuję bardzo, cieszę się że materiał jest przydatny i do podobnych wniosków dochodzimy na bazie obserwacji rynku. Powodzenia w handlu!

      8 marca 2016 at 19:51 Odpowiedz
  • krs

    Ja także uważam, że pierwsza reakcja jest najważniejsza… jak każdy pierwszy raz 😉 Kolejnych może nie być lub może być drenujące psychikę telepanie. Co więcej, kolejne retesty poziomu mogą go bardziej uwidocznić, ale i osłabić, a przed faktem nie wiemy która opcja wygra. Trzeba skubać wg swoich założeń i tyle, szczególnie w preferowanym przez autorkę tradingu reakcji 🙂

    20 kwietnia 2016 at 11:00 Odpowiedz

Leave a Comment