Kilka słów po zakończeniu stycznia 2016

Pierwszy miesiąc 2016 za nami. Początek roku to dla mnie osobiście zawsze najtrudniejszy czas do inwestycji. Nie jestem do końca przekonana, czy jest to kwestia rynku, czy bardziej sprawa mentalnego podejścia. W tym roku jednak handel okazał się dość spokojny. W moich działaniach okazji nie było dużo. Przykładowo ostatni tydzień miesiąca, to zaledwie jeden dzień, w którym otwarte zostały pozycje. Czy to mało? Uważam, że nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi. Skąd zatem tyle zleceń na rachunku? Często na jednej okazji rynkowej otwieram po prostu 2-3 pozycje. Wystarczy spojrzeć na statement i daty otwarcia, by zorientować, się, że nierzadko między jedną okazją a drugą jest kilka dni przerwy.

Generalnie skalping kojarzy się z dużą aktywnością tradera oraz wysoką częstotliwością zawieranych transakcji. Cóż, mój skalping jest nieco inny. Nie mam „parcia” na dużą liczbę okazji, nie mam potrzeby być na rynku cały czas. Podejrzewam, że taki styl handlu byłby dla mnie o wiele bardziej stresujący, ale też nieco mniej skuteczny. Wysoka selekcja układów i wyczekanie na odpowiednią okazję to dla mnie podstawa. Generalnie więc 90% czasu, jaki spędzam na rynku polega na… obserwowaniu. Nudne? Nie…;) Ponieważ akurat należę do tego grona ludzi, którzy mają mnóstwo różnych zainteresowań, często ustawiam alerty w strefach (które swoją drogą wyznaczam z wyższych interwałów, zatem nie pojawiają się one aż tak często), podkręcam głośnik w komputerze i zajmuję się innymi sprawami. Oczywiście to od czasu do czasu. Najbardziej dynamiczne godziny handlu jestem mimo wszystko obecna przy platformie, zdarza się też, że w dobrych godzinach schodzę z analizą na niższe dyferencjały czasowe, szukając perełek w szybkim skalpie. Takie nie zdarzają mi się jednak codziennie. Nie zawsze „czuję” rynek w ten sam sposób. Nie każdy dzień jest równie dobry i komfortowy do handlu. Też tak macie? A może to kwestia humorzastej natury kobiet? (nieee, na pewno nie) ;).

W każdym razie styczeń zaliczam na przyzwoity plus. Poniżej zestawienie za cały miesiąc handlu. Skuteczność 81.57%. Pozycje zawierane były na EURUSD oraz GBPUSD.

stat - styczeń 2016

Mam nadzieję, że Wasz miesiąc również zaliczony z plusem. Udało Wam się wyeliminować w styczniu jakiś błąd w swoim tradingu? A może doświadczyliście czegoś pouczającego w ciągu ostatnich 4 tygodni? Warto na koniec każdego miesiąca zadać sobie pytanie, na ile rozwinęliśmy się w mijającym czasie, ponieważ leci on nieubłaganie. Nikt nie chce za rok obudzić się w tym samym miejscu, w którym jest dzisiaj. Zachęcam do autoanalizy 🙂 


Informujemy, że treści zaprezentowane w niniejszym serwisie nie stanowią rekomendacji ani porady inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r, (Dz. U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców. Treści te mają charakter informacyjny i przygotowane zostały z należytą starannością oraz w oparciu o najlepszą wiedzę ich autorów. Autorzy oraz właściciele niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym serwisie, a w szczególności za wynikłe z nich straty.

Maja

  • Daniel

    Jestem pod wrażeniem skuteczności i zdrowego podejścia do rynku. Co do pytania, to ja zauważyłem, że „za bardzo chcę”. Wpadłem w pułapkę emocjonalną i przez to mój proces decyzyjny był zaburzony. Myślę, że teraz gdy sobie to uświadomiłem to będę mógł się tego pozbyć.

    Pozdrawiam!

    2 lutego 2016 at 09:35 Odpowiedz

Leave a Comment